Autyzm

Podobno każda historia autyzmu jest inna i do drugiej niepodobna. Opowiem Wam, jak to wygląda u nas.

Adaś ma mamę, która ma chorobę Hashimoto. To zarazem pierwszy czynnik ryzyka, że Adaś – na razie maleńki zarodek – urodzi się w lipcu 2010 chory na autyzm. Ciąża jest zagrożona, to drugi kłopot, trzeci, że mama przyjmuje więc stosowne leki, a nawet nie wie, że i one niosą za sobą ryzyko autyzmu dziecka. Ale Adaś dostaje 10 punktów w skali Apgar, nic po nim nie widać.

Co dalej? Adaś przez kilka miesięcy leczy się z powodu ubytku słuchu, nie reaguje na dźwięk. Trrrach! Uderzają blaszane talerze za plecami Adasia w szpitalu podczas badań. A Adaś nic na to, nie usłyszał. Antybiotyki pomogą, ale mogą nasilić objawy autyzmu. Pierwsze stają się widoczne, gdy Adaś ma kilka miesięcy. Mamę martwi to do niczego niepodobne mrużenie oczu, ani to zabawa, ani nic, co można by zrozumieć. Mocne zaciskanie powiek bez wyraźnej przyczyny. Poczekajmy, co dalej, mówi pediatra, i czekamy.

Adaś chodzi na rehabilitację, kilka kolejnych miesięcy, zanim ukończy rok. Słabe napięcie mięśniowe, asymetria ułożeniowa. Nie gaworzy, nie mówi, spóźnia się z rozwojem ruchowym. Za to nie ma nawet roku, gdy zostaje największym sympatykiem motoryzacji na naszej ulicy. Ale nigdy nie zażądał: daj!, wskazując na resoraka. Zamiast tego bez słowa kierował ręką taty ku samochodzikowi. Adaś lubi autka, lubi cichą, samotną zabawę. Długie i proste rzędy samochodów stoją w korku na oparciu kanapy. I wtedy pani logopeda, która opiekuje się Adasiem, mówi, żeby udać się do Fundacji Synapsis.

rysunek2

Autor: Jurek, 7 lat, brat Adasia

Adasiowe rzędy to bilet w kosmos. To tam odlatują wszyscy autyści. Wszystkie te dziwne dzieci, które ustawiają zabawki w długie węże, piętrzą puszki kukurydzy w wieże i nie szukają kontaktu ze światem. Ale Adaś nie jest takim sobie zwykłym autystycznym kosmitą, Adaś nas zauważa. Lubi. Lubi żarty. Zabawę w „A ku ku!”. I ta późna mowa to nasz znak rozpoznawczy, potem nie przestajemy już gadać.

„Wszystko to wzięliśmy pod uwagę” – mówi Pani Doktor z Fundacji Synapsis. I tak Adaś zostaje autystą od dziś, 24 października 2012, na zawsze.

Dodaj komentarz