Miesięczne archiwum: Czerwiec 2015

Ostatnia literka

- Dziś jest wczoraj, dziś, czy jutro? – zapytał Adaś na progu kuchni.

Trochę się już pogubił. Spał, wstawał, poza czasem, budzikiem i wszelkim porządkiem.

- Dziś jest dziś, synku, ale przespałeś cały dzień od poranka po wieczór.

Adaś, gdy zarzucić mu, że wykonał jakąś czynność spoza przyjętego przez niego grafiku, wychodził, złorzecząc na całego. Padły więc słowa o rodzicach, że nic nie rozumieją, o niesprawiedliwości i że to wszystko nasza wina.

Co daje diagnoza autyzmu w życiu rodzica? Daje luz. Nikt za Adasiem nie pobiegł, nie powiedział „hola, hola”, ani „takiś ty?”. Nic podobnego.

Leniwie, dwunastą minutę, smażył się naleśnik z mąki gryczanej, co oznaczało, że została już tylko minuta, by zrzucić go wreszcie na talerz. Trzynaście minut smażenia gryczanego naleśnika, wiernego zaleceniom diety dla autysty, potrafi zmienić rodzica, na zawsze. Otworzyć przed nim drzwi z napisem Cierpliwość, wrzucić człowieka do środka, przytrzymać i nigdy już nie wypuścić. Odwrotu od cierpliwości nie ma. Więc i wobec Adasia jesteśmy cierpliwi. No, zazwyczaj.

Mama tymczasem odmierzała syropy. Adaś chorował siódmy miesiąc z rzędu. Czerwiec przyniósł wreszcie odpowiedź na pytanie: A może Adaś, pamiętasz, zapomniał wtedy zapiąć sweterka? Nie zapomniał, miał astmę. Będzie chorować, aż nie przestanie. I na chwilę Adaś chorować przestał, w piękny czerwcowy dzień. Rankiem spakował swój dietetyczny prowiant i pomachał na pożegnanie. A gdy wrócił:

- Co dziś, Adasiu, było w przedszkolu?

Uczyli się literki. A była to literka ZET. Ostatnia literka, na pocieszenie.