Miesięczne archiwum: Maj 2014

„Inne, ale nie gorsze”

Każdy rodzic dziecka z autyzmem wam to powie. Czy rodzic innego dziecka niepełnosprawnego. Takiego ze śmiesznymi rączkami, albo bez rączek, bez rąk, nóg i bez niczego, totalnie niepełnosprawne dziecko. Inne, ale nie gorsze! – zarzeka się jego mama. Ba, lepsze nawet! Dużo, dużo lepsze.

„Inne, ale nie gorsze”, to tytuł książki, w której rodzice opowiadają o swoich autystycznych dzieciach. Jednak zanim matka autysty wejdzie w rolę mamy dzielnej i pogodzonej z losem, zdąży jeszcze zapytać, gdy tylko dowie się o chorobie dziecka: A czy można go będzie oddać do adopcji?

(Więcej w: „Inne, ale nie gorsze. O dzieciach z autyzmem opowiadają rodzice”. Rozmawia Grzegorz Zalewski, Wydawnictwo Linia).

(Więcej w: „Inne, ale nie gorsze. O dzieciach z autyzmem opowiadają rodzice”. Rozmawia Grzegorz Zalewski, Wydawnictwo Linia).

Od początku zastanawiałam się nad jednym. Czy po naszej śmierci wezmą syna do depeesu. (De-pe-es: dom pomocy społecznej, jest u nas taki, po sąsiedzku, pogodne spacery, warsztaty lepienia, tańce latino, czas mija z wolna, zegarkiem miesza się herbatę.) A może nie będzie miejsc? To może brat go weźmie do siebie? A jak nie weźmie?

Jak to rozegrać? Dopiero dla swej najmłodszej córki, Anny, Charles de Gaulle, znalazł czas i serce. Anna cierpiała na zespół Downa, umarła młodo. Autyści nie umierają jednak w porę, przed rodzicami.

Dziś, synku, patrzę na to inaczej, a ty jesteś dużo, dużo lepszy od mojego strachu o twoją przyszłość.